|
|
Blog > Komentarze do wpisu
Z wizytą u Gali
Dotarłam wreszcie do ostaniego dnia naszych wakacji w Katalonii. W programie zwiedzania nie mogło zabraknąć chociaż odrobinki Dalego, który tu się urodził, mieszkał i tworzył swoje surrealistyczne dzieła. Największe w świecie muzeum Dalego znajduje się w Figueres niedaleko granicy z Francją. W budynku dawnego teatru, w labiryncie pomieszczeń zaprojektowanych i ozdobionych przez mistrza można podziwiać jego obrazy, rzeżby i zaprojektowaną przez niego biżuterię. Pod posadzką Jojes-Dali znajduje się jego grób. Do zameczku Gali przylega XIV-wieczny kościółek. Do prywatnych apartamentów Gali wchodzi się po kamiennych schodkach. Łazienka Szachy projektu Salvatora Dalego- brr, nie chciałabym nimi grać Galina Iwanowna Diakonowa była żoną poety Paula Eluarda, kiedy w 1919 roku poznała Salvatora w jego domu w Portlligat. Dali zakochał się od pierwszego wejrzenia (chociaż twierdził podobno, że kochał Galę już wcześniej, zanim się urodziła). Gdy wyjechała z mężem do Paryża wkrótce wyjechał za nią. Do Katalonii wrócili już razem. Rzeżby głów lwic strzegą wiecznego spoczynku Gali. Weranda- przyjemnie byłoby siedzieć tu przy porannej kawie albo popołudniowej herbacie. Długonogi słoń w ogrodzie Sadzawka ozdobiona popiersiami Wagnera Jeszcze jeden słoń na pajęczych nóżkach. Bliskie spotkanie z moją ukochaną lawendą Brzoskiwnia i majteczki w kropeczki ;-) Gorąco polecam - jak będziecie w okolicy, zboczcie do Pubol, warto. Nie ma tu co prawda zbyt wielu dzieł Dalego, ale jest cisza, trochę melancholii, a dookoła pobrzmiewa śpiewny język rosyjski- w końcu Gala przybyła tu z dalekiej Rosji. Zobaczycie samochód i powóz, którym Dali i Gala jeździli po okolicy, prywatne apartamenty Gali z kiczowatym wystrojem projektu Salvatora, kilka sukien Gali, parę zdjęć. Odpoczniecie w cieniu niewielkiego ogrodu, gapiąc się na wodę w sadzawce, a z drugiego brzegu spoglądać na was będą liczne popiersia Wagnera.
czwartek, 11 listopada 2010, dsmiatek
|